ALAIN DELON
muzyka: Janusz Koman
wykonawca: Grażyna Łobaszewska
To nie był on, Alain Delon
Butny jak niedziela, bliżej Fernandela
To nie był on, Alain Delon
Bo gdzież by on, Alain Delon
Właśnie nad kotletem twierdził, że mnie je t'aime
A gdzież bon ton roszony łzą
Zwykły raptus, tu mi kaktus jeśli on Delon
I w gardle ość i kipi złość
Że niańczę tę szarańczę, chociaż mam jej dość
Wiem że to nic, że lepszy rydz
Że ten co chce zbyt wiele zwykle nie ma nic
I znów nie on, Alain Delon
Choć się klnę na wszystko, że już byłam blisko
Bo serca dzwon, jak nagły grom
I ze mną on chce dzielić plon
Chociaż słusznie mniema, że go jeszcze nie ma
Lecz zanim że on zbierze plon
I na pewno rzekł królewno z Tobą aż po zgon
I w gardle ość i kipi złość
Że niańczę tę szarańczę, chociaż mam jej dość
Wiem że to nic, że lepszy rydz
Że ten co chce zbyt wiele zwykle nie ma nic