TĘTNO 
 
muzyka: Jan Wołek 
wykonawca: Jan Wołek 

 
Siadamy za twoim stołem 
Jak zawsze podzielisz nasz powszedni chleb 
Zachłannie wyciągać garście po swoje 
umiemy jak wydech i wdech 
 
Nienawykli do ukłonów 
Przepijamy zdrowie domu  
I serc piołun z łupem jak śmietnik od toastów 
Dostany w cieniu zasług i oklasków 
I kryjemy się po kątach  
W czas gdy trzeba nam się krzątać 
W czas gdy trzeba nam się krzątać 
 
W tym naszym małżeństwie, kochana 
Tak różnie, nie zawsze układnie i w takt 
I nie czas nam dziś słowa próżne układać  
Lecz bilans zysków i strat 
 
Robiąc w myślach nam korektę 
Gazecianym tłustym szeptem 
Pomyśl przedtem o tych transparentów ściany 
A słów niewypowiedzianych znajdziesz łany 
Bo co szyte grubą dratwą, nie rozczesze się tak łatwo 
Bo co szyte grubą dratwą, nie rozczesze się tak łatwo 
 
Więc daj nam aniołów, nie stróżów 
Choć wiemy, że trudno o świętych wśród nas 
Na zwątpień naszych egzemy 
Nie uszu, lecz serca trzeba nam łask 
Przecież dobrze widzisz sama  
Jak panoszy się po bramach wódka tania 
Że jak psy oblekości rwiemy kwiat blekości 
Byle w złości 
Lecz w spokoju czy też w gniewie 
 
Wiesz, stworzeniśmy dla siebie 
Wiesz, stworzeniśmy dla siebie