PIOSENKA O ROZDROŻU

muzyka: Jan Wołek
wykonawca: Jan Wołek

W przedświcie kuli się las 
Niebieścieje wiersza płaskowyż 
Zarosło serce na brzozie 
Psi skowyt 
 
Tu karleją człowiecze sprawy  
Tutaj równo oddycha igliwie 
Kornik w drewnie odmawia różaniec 
Prośby żarliwe 
 
Chodźmy do lasu kochanie 
Chodźmy do lasu, u sosny krzyża nie skłamiesz 
Spokorniejesz być może od razu 
Więc chodźmy do lasu kochanie  
Spłonęło co miało się spalić 
Chodźmy do lasu kochanie 
Może da się coś jeszcze ocalić 
 
Cienki spokój przynosi las 
Krzepnie wierzchem nadzieja grząska 
Spopiela się nerwów zmęczonych krucha gałązka 
Oto nieba głuchy konfesjonał 
Kładę głowę pod mrozu brzytwę 
Mieląc w zębów młynku modlitewnym 
Słoną modlitwę 
 
Chodźmy do lasu kochanie 
Chodźmy do lasu, u sosny krzyża nie skłamiesz 
Spokorniejesz być może od razu 
Więc chodźmy do lasu kochanie  
Spłonęło co miało się spalić 
Proszę, chodźmy do lasu kochanie 
Może da się coś jeszcze ocalić 
 
W przedświcie kuli się las 
Niebieścieje wiersza płaskowyż 
Zarosło serce na brzozie 
Psi skowyt
 
Projekt graficzny i kodowanie - © J & J 2007 - 2017   /   Zdjęcie Jana Wołka - © Mariusz Szacho