PIOSENKA KU PRZESTRODZE

muzyka: Jan Wołek
wykonawca: Jan Wołek

Moje dni w okno wpatrzone, czekanie bez końca 
I czyjś portret. Czyj? już nie wiem 
Wrócę wiosną - ktoś kartkę zostawił na stole 
Ot tak, między serem a chlebem 
 
Kilka słów zbyt pochopnych i bieg zdarzeń się zmienił 
Krok przez próg, drzwi na przestrzał otwarte 
Jeszcze łzy nieskuteczne, tupot butów w sieni 
I ulica sparzona asfaltem 
 
Ktoś zbyt późno postawił drogowskazy myślom 
I na nic się nie zdał płacz nad losem zasranym 
Czyjeś oczy zostały, jakiś dom, co się wyśnił 
I brak sił, by zdjąć portret ze ściany 
 
Moje dni w okno wpatrzone i czekanie bez końca... 
 
A tu ludek się sypie wyświechtanym traktem  
Za gwiazdą szczęśliwą każdy celu sięga 
Ktoś schylił się chyłkiem i przystanął raptem 
I zgubił strony świata pijany włóczęga 
 
W drodze broń mnie, mój Boże 
Od przyjaciół, co biedy mi życzyli 
W czas, który nie po myśli się toczył 
I słów cichej pokory czekali, by kiedyś 
Przyjaźni latarką znów błysnąć mi w oczy 
 
Moje dni w okno wpatrzone i czekanie bez końca... 
 
Ktoś chciał w śmiechu się zgubić, ręką machnąć na wszystko 
Głowę wsadzić tam, gdzie najgwarniej 
Lecz był portret na ścianie i zostało mu tylko 
Jak ćma dalej światłem się karmić 
 
Miał być chwil rozpasanych zwariowany korowód 
I radość kłamana jak dzwonki u czapek 
Jak w jarmarcznym teatrze odegrany spokój 
Ale oto stoją u miasta rogatek 
 
Moje dni w okno wpatrzone i czekanie bez końca...
 
Projekt graficzny i kodowanie - © J & J 2007 - 2017   /   Zdjęcie Jana Wołka - © Mariusz Szacho