PIOSENKA DO PRZYJACIÓŁ

muzyka: Jan Wołek 
wykonawca: Jan Wołek 

Nieporadny ten mój dzień, niepoważny 
Ledwo wstał, popołudniem się strawił 
Obcy ludzie dokoła, nieważni  
W posmutniałych topól zapachu cierpkawym 
 
Znowu dzień, co wymknął się mojej uwadze 
Na wargach po wódce pozostawił niesmak 
I mozolne odtwarzanie chronologii zdarzeń 
I lęk przed pytaniem - gdzie zimę przemieszkać 
 
Zaskoczyła mnie jesień 
Na rozstaju wiary  
Z moimi troskami naszła in flagranti 
Zostawiła za szybą garść liści zgorzkniałych 
Jak ja jutra niepewnych, jak ja nieporadnych 
 
A wy z głową opatrzoną bandażem rozsądku 
Z pełną porad apteczką od pierwszej pomocy 
Radzicie mi ciepło zacząć od początku 
Proroczo szepczecie: jakoś się ułoży 
 
Drżąc przed byle prośbą musicie gdzieś biegnąć 
Ściskacie dwa palce unikając wzroku 
Już więcej mam pożytku z tych latarń  
Co nade mną litościwe się chylą  
Gdy wracam o zmroku 
 
Nieporadny ten mój dzień, niepoważny 
Ledwo wstał popołudniem się strawił 
Obcy ludzie dokoła, nieważni  
W posmutniałych topól zapachu cierpkawym
 
Projekt graficzny i kodowanie - © J & J 2007 - 2017   /   Zdjęcie Jana Wołka - © Mariusz Szacho