PIOSENKA DLA CHŁOPCÓW OD BREUGLE'A 
 
muzyka: Jan Wołek 
wykonawca: Jan Wołek 

 
Dok±d jedziecie, chłopcy od Breugle'a 
Gdy nawet piekarz ¶pi i chłód zamieszkał w piecach 
Na progu zimy zmarznięte macie dłonie 
Waciaki na grzbietach 
I w w±sy siwy wplótł się szron 
Ogarek zetlał w ustach 
I kocie łby odlicza koń 
Ulice jeszcze puste 
 
Smutny perszeron zwiesił łeb  
A nogi pod nim ciężkie jak przed katem  
Jak na Golgotę ci±gnie los 
Na zadzie stacje wypisane batem 
Ciężkie chom±to gniecie kark 
I płacz± oczy szklane 
I drepce zmordowany jak pan młody gdzie¶ nad ranem 
 
WeĽcie mnie z sob±, chłopcy od Breugle'a 
Choć parę nóg mam tylko i dwie ręce 
WeĽcie mnie z sob±, chłopcy od Breugle'a 
O jedno proszę, mnie nie trzeba nic więcej 
Nim ciszę ranka zdepcze tłum 
Gdy wezm± się pod boki 
Zatańczy barwnych kiecek szum, handlarze, linoskoki 
Za pi±tkę parias kupi los, a cygan sprzeda w kartach  
Że koryfeusz, syn nie pies, czy ¶winia gówno warta 
 
Zanim się w mroku zatrze wróg 
Ostatnich go¶ci wypluj± szynki 
Posłuchaj jak się kopyt stuk  
Układa w ¶piewkę starej katarynki 
 
Ty jednak z dum± prężysz pier¶ 
Bo kto¶ widział w kartach 
Że¶ koryfeusz jest, nie pies czy ¶winia