PIOSENKA DLA CHŁOPCÓW OD BREUGLE'A

muzyka: Jan Wołek 
wykonawca: Jan Wołek 

Dokąd jedziecie, chłopcy od Breugle'a 
Gdy nawet piekarz śpi i chłód zamieszkał w piecach 
Na progu zimy zmarznięte macie dłonie 
Waciaki na grzbietach 
I w wąsy siwy wplótł się szron 
Ogarek zetlał w ustach 
I kocie łby odlicza koń 
Ulica jeszcze pusta 
 
Smutny perszeron zwiesił łeb  
A nogi pod nim ciężkie jak przed katem  
Jak na Golgotę ciągnie los 
Na zadzie stacje wypisane batem 
Ciężkie chomąto gniecie kark 
I płaczą oczy szklane 
I drepce zmordowany jak pan młody gdzieś nad ranem 
 
Weźcie mnie z sobą, chłopcy od Breugle'a 
Choć parę nóg mam tylko i dwie ręce 
Weźcie mnie z sobą, chłopcy od Breugle'a 
O jedno proszę, mnie nie trzeba nic więcej 
Nim ciszę ranka zdepcze tłum 
Gdy wezmą się pod boki 
Zatańczy barwnych kiecek szum, handlarze, linoskoki 
Za piątkę parias kupi los, a cygan sprzeda w kartach  
Że koryfeusz zeń, nie pies czy świnia gówno warta 
 
Zanim się w mroku zatrze bruk 
Ostatnich gości nim wyplują szynki 
Posłuchaj jak się kopyt stuk  
Układa w śpiewkę starej katarynki 
 
Ty jednak z dumą prężysz pierś 
Bo ktoś ci czytał w kartach 
Żeś koryfeusz jest, nie pies czy świnia
 
Projekt graficzny i kodowanie - © J & J 2007 - 2017   /   Zdjęcie Jana Wołka - © Mariusz Szacho