OJCOWIE MARNOTRAWNI

muzyka: Janusz Grzywacz 
wykonawca: Piotr Fronczewski

Gdy wracamy, przepraszamy 
Się kłaniamy, przysięgamy 
Cmoki w rączki, oto pączki 
Płowe włoski naszych dziatek poczochramy, poczochramy 
Odbędziemy z żoną akcik, bo przewidział to kontrakcik 
Lecz pośladki od sąsiadki pamiętamy 
 
My ojcowie marnotrawni przeklinamy ten nasz magiel 
Ten nasz cały byt pod włos 
Jak korsarze niepoprawni, wciąż za mały mamy żagiel 
Na kotwicę, którą dał nam los 
Z tą wolnością człek się biedzi 
Pójdzie w miasto - kupa krzyku 
I zatrują życie mu 
Co najwyżej się posiedzi trochę dłużej na sraczyku 
Się poczyta "Winnetou" 
 
Się kajamy, umajamy nasze żony koralami 
Jest dla żonek i pierścionek, 
Może nawet w któryś dzionek do Miami, do Miami 
Tłumaczymy teściom treści, ale teściom się nie mieści 
Więc pośladki od sąsiadki wspominamy 

My ojcowie marnotrawni przeklinamy ten nasz magiel ... 
  
Do roboty wybieramy, też od bramy przyspieszamy 
Bijąc w biegach teścia szpiega i  
Na lewą nasz prochowiec przekładamy, przekładamy 
Pewnie znowu będzie wpadka, ale nie ma jak sąsiadka 
Bo pośladki od sąsiadki uwielbiamy  
 
My ojcowie marnotrawni przeklinamy ten nasz magiel...  
Projekt graficzny i kodowanie - © J & J 2007 - 2017   /   Zdjęcie Jana Wołka - © Mariusz Szacho