NIŻ

muzyka: Jan Wołek 
wykonawca: Jan Wołek

Tam, gdzie ulice mówią amen 
I pies obszczekać już nie ma nikogo 
Judaszem bywałeś, otarciem łez, busolą, zawalidrogą 
W spóźnione noce brnęliśmy po oś 
Za flaszką na strun powrózku 
Tam gdzie myśli pustostan, zasrany los,  
Wierny jak zakonnica przy łóżku 
Nie bratał się z nami pan, pan bóg i nikt 
Z powietrza, ognia czy z ziemi 
Zbyt cienko się supłał motyli nasz krzyk 
W imieniu ginących waleni 
I wiły się z bólu palce w drzwiach  
Chociaż rozum uparcie dudnił 
Żeśmy ludziom poczciwym potrzebni jak... 
Krótko mówią to gówno w studni 

To gitara się schlała nie ja 
Ona, nie ja, nie ja 
Prosto z nut dała wspód do dna 
Ona, nie ja, nie ja 

Pytań żółć wylewamy za ludźmi w świat 
Niezbyt lotni co to się stało 
Że nam w skrzynce na listy myszkuje wiatr 
Nie piszą, wszystkich wywiało 
A przysięgi składali na chleb i na nóż 
Sczerstwiał chleb, nóż rdza ma w opiece 
Nasza wolność obrosła już w pióra jak w tłuszcz 
Zbyt ciężkie by można odlecieć 
Ale trzymam się ciebie jak drzewo mchu 
Paktując o skrzydła z aniołem  
Za ten wiersz co się lęgnie na kacim pniu 
Po trzykroć łamany kołem 
Dzielimy po równo drżenie rąk  
Rogate nieszczęścia parami 
Doświadczenie synoptyk sędziwy jak błąd 
Rozciąga niż ponad nami 
 
To gitara się schlała nie ja...  
Projekt graficzny i kodowanie - © J & J 2007 - 2017   /   Zdjęcie Jana Wołka - © Mariusz Szacho