ŁAGODNA 
 
muzyka: Janusz Strobel 
wykonawcy: Justyna Szafran;
                     Katarzyna Jamróz;
                     Magdalena Piotrowska
 
 
Mówiom o mnie  łagodna, pewnie jestem niemodna 
I być może rozumu mom ćwierć 
Spolegliwo i zgodna, jeśli kochom to do dna 
A małżeństwo dopóki nos śmierć 
Lecz gdy zjawi się Zdzicha 
Co w mój związek się wpycho i nachalnie chce zrobić mi wbrew  
Gdy w serduszku co pika do mojego samczyka 
Nagle rodzi się gwałtowny gniew 
 
Odgryzam rywalce serdeczne dwa palce od obu nóg 
Zostawie ci jeno, cholerna hijeno, serdeczny kciuk 
  
Znów zakwitną kasztany, bede przyłóż do rany 
Znowu byndzie nam dobrze, jak w przód 
Dom ci serce kochany oraz inne organy 
A ty zagrosz mi na nich jak z nut 
Nie utoniesz w rozpaczy, bo ja wiem co to znaczy 
Gdy do szczęścia się płynie na skrót 
Mnie nie musisz tłumaczyć, umiem wiele wybaczyć 
Lecz nie tej, co mi włazi na but 
 
Odgryzam rywalce serdeczne dwa palce od obu nóg ... 
 
Czasem myślę Mój Boże  
Że znów zdarzyć się może niebezpieczna batalia o tron 
Trzeba rozgryźć ten orzech, no a w walki ferworze 
Może także ucierpieć i on 
Wiec, gdy wróg znów u bramy 
Gdy bitewne tumany, kiedy ręce do walki się rwą 
Ja cię proszę, kochany, lepiej pilnuj się ściany 
Bo cię spotka to samo co jom 
 
Odgryzam rywalce serdeczne dwa palce od obu nóg 
Zostawie ci jeno, cholerna hijeno, serdeczny kciuk
I smutnom nauke, że możesz z tym kciukiem, no wiesz - na róg 
Bo choćby był wieczny, im bardziej serdeczny, tem bardziej kciuk