Imię: Jan. Urodził się w stolicy, w czerwcową niedzielę 1954 roku, kiedy słońce znajdowało się jeszcze w zodiakalnym gwiazdozbiorze Bliźniąt. Kto mógł wtedy przypuszczać, że na świat przychodzi artystyczny multitalent... Wszystko zaczęło się od estetyki na Wydziale Filozofii Warszawskiego Uniwerku. Studencki ruch kulturalny lat 70-tych, gitara, broda, kraciasta koszula i Jego piosenki, dzięki którym stał się znany jako artysta estradowy. Potem koncerty, setki koncertów, kabaret. Był "ZAKR" i "Pod Egidą". Tworzył, tworzył, tworzył. Były festiwale, Kraków, Olsztyn, Toruń, Piosenka Aktorska, Fama.

Muzyka, poezja, malarstwo. W Jego twórczości nie zabrakło miejsca na telewizyjne i radiowe nagrania, znajdował też czas na pisanie książek, tych poważnych i tych o zimorodku. W sztuce plastycznej odnalazł się wspaniale jako twórca rysunków satyrycznych, książkowych ilustracji, ale chyba najbardziej kocha malarstwo sztalugowe, które od wielu lat dominuje na tym polu Wołkowej twórczości i prezentowane jest w wielu wystawach w kraju i na świecie, a które poznać można choćby w galerii "Suszarnia" w Kazimierzu Dolnym.

Było oczywiście mnóstwo nagród, i to tych naprawdę wielkich. Wciąż ta sama charakterystyczna łysina. I tworzy tak już od ponad 30 lat... Zresztą możecie o Nim poczytać na wielu internetowych stronach. Nas urzekł setkami znakomitych tekstów do piosenek, śpiewanych przez Tych Największych polskiej estrady, jak Irena Santor, Maryla Rodowicz, Grażyna Łobaszewska, Edyta Geppert, Hanna Banaszak, Jola Kaczmarek, Zbigniew Wodecki, Mirek Czyżykiewicz i wielu innych.

Nie sposób wymienić całego panteonu boskich głosów, śpiewających Wołkowe rymy. Nie sposób też zebrać wszystkie teksty, jakie dla nich napisał. O czym pisał? O życiu. O relacjach międzyludzkich, o tęsknotach, o uczuciach rozmaitych, szczęściu i tragedii, międzyludzkiej chemii i miłości, było też o szparkach i dziurkach... Było poetycko, estetycznie, lirycznie, romantycznie i prozaicznie, smutno i wesoło, tragicznie, zabawnie, na luzie i bardzo poważnie. Zawsze jednak magicznie. Niepowtarzalnie pięknie.

Spisaliśmy dla Was część tego piękna. Zapraszamy do przypomnienia sobie Wołkowego Słowa Śpiewanego.