DLA JEDNEGO WARIATA, CO ZA MNĄ LATA

muzyka: Jan Wołek 
wykonawcy: Jan Wołek;
                       Maciej Maleńczuk

Drogi Panie Janku, dzwonię ot tak sobie 
Dawno nie widziałem Pana 
Ludzie u nas mówią - ludzie jak to ludzie 
Że się Panu źle układa 
Przecież sam Pan kiedyś mówił 
Psy szczekają, a karawana jedzie dalej 
Więc jak można tak się martwić, proszę Pana 
Mówił Pan, że los to guzik, przedmiot głupi i niewielki 
Jak odpadnie pozostanie zawsze coś na kształt pętelki 
 
Pyta Pan, co u mnie słychać - dzięki Bogu jakoś leci 
Tylko po co o to pytać, przecież zna już Pan te rzeczy 
Idzie wiosna, ludzie młodsi, pąki już na drzewach pękły 
Mówią - nie do roz wi nię ty 
 
Siostry chodzą w jasnych sukniach, lecą kartki z kalendarza 
Mdłym zapachem czuć od kuchni, więcej nic się nie przydarza 
Mur ceglany, żużlu hałda i jak zawsze drzwi zamknięte 
Na znak Trójcy Prze naj świę tszej 
 
Pyta Pan, co u mnie słychać względem czucia 
Wie Pan, tu jest dość przyjemnie  
To i lepiej zaraz jak nikt nie dokucza 
Tylko czasem coś tak we mnie 
Gada cicho a dobitnie 
Tak, że muszę proszę Pana, czy mi chce się czy się nie chce 
Spełniać wszystkie przykazania 
I byłoby całkiem dobrze, gdyby nie to, że już nie wiem 
Jak to jest z tym, Panie Janku 
Czy nas dwóch jest czy ja jeden 
 
Za kominem gruda wrony przycupnęła w czarnej komży 
Słyszy Pan? to dzwonią dzwony, dzisiaj będę służył do mszy 
Słyszy Pan? to dzwonią dzwony, ordynator na obchodzie 
Dobry jak sam ksiądz dobrodziej 
Czemu wkoło tyle ludzi? 
Słyszy Pan? znów dzwonią dzwony 
Żegnam, już nie będę nudził  
Żonie prześle Pan ukłony 
Ludzie krzyczą, wrona spadła, rozkraczyła się na murze 
Może wpadnie Pan na dłużej? 
 
Projekt graficzny i kodowanie - © J & J 2007 - 2017   /   Zdjęcie Jana Wołka - © Mariusz Szacho