


[...] Współpracował jako autor tekstów i wykonawca z klubem Egg Full of Music w kawiarni artystycznej Largactil w Warszawie. Prowadził tam własny kabaret Wół oraz zespół Undzia Kizia Mizia Fruzia Boom Polońca Luz Band Namber Tu, czyli Strasznie Czerstwy Chórek Kowbojskich Dwururek, czyli Grupa im. F. Dzierżyńskiego. Występował także w klubach studenckich głównych ośrodków akademickich kraju oraz przeglądach i festiwalach studenckich. Współpracował jako autor i wykonawca z kabaretem ZAKR i Pod Egidą. Brał udział w przygotowaniu prezentacji estradowej i realizacji TV programów poetyckich Dwoje ludzieńków (z Ł. Prus) i Sprzedawca masek. Jest autorem programów TV, m.in. Bardzo zdolna osoba i Wariat koncesjonowany... "
pełny tekst
[...] śpiewający poeci tacy jak: Marek Grechuta, Jan Wołek, Jacek Kaczmarski, Leszek Długosz, Mirosław Czyżykiewicz korzystając z tej formy artystycznej wypowiedzi jaką jest poetycki tekst połączony z często niebanalną muzyką - idąc tropem Jana Poprawy: przetworzyli czas sobie współczesny, opowiedzieli o nim, o ludziach i ich niepokojach [...]
źródło i pełny tekst: www.woak.torun.pl
"[...] Dzisiaj, kiedy kolejni "artyści" coraz śmielej prowokują odbiorców tworami, które trudno nazwać sztuką, a media z sadystyczną konsekwencją pokazują okropności tego świata, niech przynajmniej malarstwo, takie jak twórczość Wołka, daje ludziom radość.(...) Ze spotkania z Janem Wołkiem zapamiętałem jeszcze jedno jego przesłanie, które pojawiło się w odpowiedzi na któreś z zadawanych przez nas pytań. "Znajdźcie sobie coś takiego - taki zawód, w którym się odnajdziecie. To jest podstawa - żeby nie zakwaszać organizmu, zostawić po sobie coś, co nosi znamiona radości" - powiedział do nas Jan Wołek i z właściwym sobie poczuciem humoru dodał jeszcze na końcu: "Amen".
źródło i pełny tekst: http://www.nasza-szkola.pl
[...] nagle się okazuje, że to, co robiłem, jest dla tych ludzi strasznie ważne, że ja zmieniałem światopoglądy, że mówiłem ich głosem. Byłem przekonany, że mówię po swojemu i o swoich sprawach, że jeżeli mówię o miłości, to należy ją przypisać jednej konkretnej osobie, że moje problemy są moimi problemami. A tu się okazuje, że jego dziewczyna miała prawo mieć tak samo na imię, że miejsce akcji również się zgadza i że nie wiedzieć kiedy zacząłem mówić głosem swoich rówieśników. Do dzisiaj to do mnie wraca. To mnie ciekawi jako zjawisko, a z drugiej strony, poraża... [...]
źródło i pełny tekst: www.przeglad-tygodnik.pl
"[...] Skąd wziął się pomysł na piosenkę "Brzydcy"?
Wchodziłam po schodach ze swoim narzeczonym do Janka Wołka i poprosiłam, żeby napisał dla mnie tekst, a on wychylił się przez poręcz i krzyknął z góry: "już wiem: brzydka ona, brzydki on, a taka ładna miłość!" Tak wyglądaliśmy, a z góry zawsze lepiej się patrzy.
Wołek jest bardzo dobrym tekściarzem.
Jest przede wszystkim świetnym obserwatorem i dlatego ma o czym pisać. On ostatnio zaczął mówić, ale normalnie tego nie robił. Ja też nie należę do osób wylewnych[...]"
"[...] Jest tak, że już nie śpiewam. Więcej piszę. Doszedłem do wniosku po wielu przemyśleniach, że piosenkarstwo to nie jest zawód dla mężczyzny, chociaż nie umiem powiedzieć co jest zawodem dla mężczyzny, bo jeszcze do tego nie doszedłem..."
źródło i pełny tekst: http://www.zpb.org.pl
"[...] Wołek dawny - to był kosmos uczuć pojedynczego człowieka. Dzisiejszy jest niedościgłym mistrzem w zapisywaniu nie tylko własnego, po prostu ludzkiego cierpienia. Nikt z polskich autorów nie umie w podobnie niezwykły sposób wyrazić tej emocji i tego wzruszenia. Owszem, są arcymistrzowie anegdoty (Młynarski), wykwintnego dystansu wobec świata ś.p. Przybora). Ale to Wołek jest poetą. Jest dziś prawdopodobnie najwybitniejszym polskim poetą piosenki. Poetą wyrażającym językiem śpiewanej miniatury najprawdziwszą prawdę swych bohaterów, ludzi... [...]"
pełny tekst
"[...] Jesteśmy bowiem nie tylko wrażliwi, nie tylko cały czas to, co robimy, kręci nas i wzrusza, ale jeszcze cechuje nas coś, co bym nazwał rodzajem względnie sytego zadowolenia, podbitego piżmem lekkiego cynizmu i dystansu do siebie samych. My, jak najemnicy wiemy, że mamy wykonać robotę - raz się udaje lepiej, raz troszkę gorzej, ale wiemy też, że poniżej pewnego poziomu się nie schodzi. [...]".
źródło i pełny tekst: Dziennik Polski