A JEDNAK IDĘ

muzyka: Jan Wołek 
wykonawca: Jan Wołek 

(wersja II)
muzyka: Mariusz Lubomski
wykonawca: Mariusz Lubomski

Na dzień odejścia dałaś mi 
Placek pszeniczny i stare sny 
Zdjęte cichaczem z alkowy ścian 
Zioła od ludzi i od ran 
 
A teraz idę 
ubrany w różowe nadzieje 
A ludzie drzwi w zamki 
zbroją przed złodziejem 
A za drzwiami kutymi 
wiatr wieje, wiatr wieje 
 
Pajęczej nici wziąłem pęk 
I skibkę nędzy co niszczy lęk 
I opuszczając liche włości 
Serce opuchłe od miłości 
 
Szczenięcą ufność zabrał Bóg 
Dla siebie wziąłem parę nóg 
I opuściwszy ciepłe leże 
Poszedłem znaleźć to w co wierzę 
 
Przymykać oczy kazał świat 
I zwątpić w to co tyle lat 
uczyła matka w sobie nosić 
I raczej pragnąć niźli prosić 
 
W labirynt miasta wchodząc wiem 
Co prawdą jest a co już snem 
I wiem że w bramach innych miast 
Znów mnie powita zamków trzask 
 
 

Projekt graficzny i kodowanie - © J & J 2007 - 2017   /   Zdjęcie Jana Wołka - © Mariusz Szacho